Dom Kornelii – inspirowany trendami, wypełniony czułością.

Kornelia – nasza klientka – niedawno wprowadziła się z rodziną do nowego domu. Jej przestrzeń od razu zwraca uwagę – jasne, kremowe wnętrza, przemyślane dodatki i nowoczesny minimalizm. To dom, który mógłby trafić prosto na Instagram, a jednocześnie jest pełen życia, spontaniczności i miłości. Spotkaliśmy się z Kornelią, aby porozmawiać o tym, jak tworzyła swoje miejsce na ziemi i dlaczego tak ważnym elementem codzienności jej córeczek stały się nasze maty piankowe Dwinguler.
Czym inspirowałaś się, urządzając swój dom?
Przeglądałam bardzo dużo Instagrama i Pinteresta. Dosłownie wszystko, co mi się podobało zapisywałam w postaci notatek, screenów czy postów. Dzięki temu przy ostatecznych wyborach, było mi łatwiej podjąć decyzję. Lubię nowoczesne trendy i dobrze czuję się w jasnych odcieniach, dlatego zdecydowałam się na stonowane wnętrze. To taka moja baza – neutralna, spokojna, ale dzięki dodatkom zawsze mogę nadać mu inny charakter.


Co było dla Ciebie najważniejsze przy urządzaniu domu – estetyka czy funkcjonalność?
Oba te aspekty są dla mnie tak samo ważne. Staram się przemyśleć każdy produkt, który trafia do naszego domu. Nie lubię nadmiaru – moja szafa ani szafa dziewczynek wcale nie pęka w szwach, regularnie robię rotacje rzeczy. Dlatego, jeśli już coś kupuję, to musi być i estetyczne, i funkcjonalne. Dobrze zaprojektowane, wysokiej jakości. Lubię otaczać się produktami premium – zarówno we wnętrzach, jak i w zabawkach czy dodatkach dla dziewczynek.
Jakie trendy wnętrzarskie szczególnie Cię inspirują?
Światło, minimalizm i estetyka. Ważne jest dla mnie, żeby czuć się w domu komfortowo, ale jednocześnie otaczać się pięknymi rzeczami. Wnętrze powinno być i przytulne, i stylowe.

Zdecydowaliście się, że dziewczynki będą miały wspólny pokoik, a obok stworzyliście bawialnię. Skąd ten pomysł?
Bardzo zależało mi na budowaniu więzi między dziewczynkami. Uważam, że to piękne wspomnienia z dzieciństwa – dzielić z kimś pokój. Sama mam siostrę i wiem, jak wyjątkowa jest ta relacja. Chciałam też, żeby ich sypialnia była naprawdę miejscem snu – spokojnym, kojącym, pełnym wyciszenia. Natomiast bawialnia jest przestrzenią do zabawy, tam nie ma reguł. To królestwo kreatywności.


Jak zmieniło się Twoje spojrzenie na dom po pojawieniu się dzieci?
Zmieniło się wiele, ale wciąż staram się nie zapominać o sobie. Lubię estetykę, lubię dobrze czuć się w swoim wnętrzu. Dużo tutaj przebywam. Dlatego akcesoria czy dodatki dla dziewczynek dobieram tak, aby sprawiały radość im, a jednocześnie cieszyły też moje oko. Mata, kosz na zabawki – to musi być produkt przemyślany: praktyczny, estetyczny, spójny z wnętrzem.
To, co się zmieniło, to moje podejście do perfekcyjnego porządku. Dziś mam do tego większy dystans – życie toczy się codziennie, bałagan robi się nieustannie. Uczę dziewczynki sprzątać po sobie, ale z drugiej strony odpuszczam nadmierny perfekcjonizm. To w końcu dom, a nie muzeum. Chcę, żeby dziewczynki miały ciepłe, miłe wspomnienia, a nie pamiętały tylko „ciągłe sprzątanie”.
W Twoim domu pojawiły się aż trzy nasze maty Dwinguler. Jak do tego doszło;)?
Maty sprawdziły się u nas od pierwszych dni życia młodszej córki. Przy starszej jeszcze o nich nie wiedziałam, a teraz żałuję! Meliska jest dzieckiem bardzo żywym – zawsze gdzieś wskoczy, zeskoczy… I szczerze mówiąc, nie wiem, ile razy mata uratowała nas przed groźnymi upadkami. To niesamowite, jak świetnie amortyzuje. Dlatego zdecydowałam się na kilka modeli – po prostu chcieliśmy mieć maty w różnych pomieszczeniach, tam, gdzie spędzamy czas razem.

Co powiedziałabyś mamie, która zastanawia się nad zakupem maty?
Że naprawdę warto! Sama poleciłam matę mojej bratowej dla niemowlaka i jest zachwycona. Mata tworzy komfortowe, bezpieczne miejsce do zabawy. Kiedy siedzisz czy leżysz na niej z dzieckiem, czujesz miękkie podłoże i przyjemny komfort, a jednocześnie masz pewność, że jest to rozwiązanie praktyczne i trwałe.
Jak spędzacie czas na macie?
Uwielbiają na niej spędzać czas! Budujemy wieże z klocków, bawimy się w teatrzyk albo po prostu turlamy się razem. Mata daje im swobodę, bo mogą się bawić, skakać czy upadać, a ja mam spokój ducha, że nic im się nie stanie.
Nowy dom Kornelii to piękny przykład, jak można połączyć estetykę inspirowaną Instagramem z codziennym życiem rodziny. Jasne barwy, minimalistyczne formy i funkcjonalne rozwiązania – wszystko to tworzy przestrzeń, która jest jednocześnie elegancka i pełna spontaniczności. A maty piankowe Dwinguler stały się tu nie tylko praktycznym elementem wyposażenia, ale także symbolem bezpieczeństwa i beztroskich chwil dzieciństwa.
Sprawdź także:

